

Norweski przemysł naftowo-gazowy pozostaje głównym filarem gospodarki kraju. Pomimo europejskiej transformacji energetycznej i rosnącej presji klimatycznej, firmy działające na Norweskim Szelfie Kontynentalnym planują w najbliższych latach utrzymać bardzo wysokie nakłady inwestycyjne.
Według najnowszych danych norweskiego urzędu statystycznego SSB (Statistisk sentralbyrå), inwestycje w sektorze wydobycia ropy i gazu oraz transportu rurociągowego mają w 2026 roku wynieść około 266 miliardów koron norweskich. Oznacza to wzrost o 11 miliardów NOK w porównaniu z prognozą przedstawioną na początku roku.
Norwegia jest obecnie największym producentem ropy i gazu w Europie Zachodniej. Kraj wydobywa ponad 4 miliony baryłek ekwiwalentu ropy dziennie (Norwegia odpowiada więc za około 4% światowej produkcji ropy i gazu liczonej w baryłkach ekwiwalentu ropy), a sektor energetyczny odpowiada za ogromną część eksportu, wpływów podatkowych oraz dochodów państwowego funduszu majątkowego Oljefondet.
Choć nowe prognozy oznaczają wzrost względem wcześniejszych szacunków, całkowite inwestycje w 2026 roku będą nieznacznie niższe niż rekordowy poziom osiągnięty w 2025 roku, kiedy wydatki sektora wyniosły około 273 miliardy koron.
Największy wpływ na podwyższenie prognoz mają nowe projekty rozwojowe oraz zwiększenie budżetów już realizowanych inwestycji.
SSB wskazuje, że szczególnie mocno wzrosły nakłady w kategorii „field development”, czyli zagospodarowania i rozwoju złóż. Do urzędu wpłynęły również nowe plany zagospodarowania kilku projektów obejmujących ponowne uruchomienie wcześniej zamkniętych pól wydobywczych.
Znaczącą rolę odgrywa także decyzja koncernu ConocoPhillips i jego partnerów o przeznaczeniu około 20 miliardów koron na reaktywację części infrastruktury w rejonie Greater Ekofisk na Morzu Północnym (odkryte w 1969 roku złoże Ekofisk było pierwszym komercyjnym odkryciem ropy naftowej w Norwegii, które zapoczątkowało erę naftową tego kraju)
Według operatora przedsięwzięcie może umożliwić wydobycie od 90 do 120 milionów baryłek ekwiwalentu ropy i gazu oraz osiągnięcie produkcji na poziomie około 36 tysięcy baryłek dziennie.
Wysokie inwestycje są również konsekwencją zmian geopolitycznych ostatnich lat. Po ograniczeniu dostaw rosyjskiego gazu Norwegia stała się najważniejszym dostawcą gazu ziemnego dla Europy.
Norweskie władze wielokrotnie podkreślały, że zamierzają utrzymać wysoki poziom produkcji przez kolejne dekady. W praktyce oznacza to konieczność uruchamiania nowych projektów oraz przedłużania życia istniejących złóż.
Dzięki temu sektor pozostaje jednym z najważniejszych źródeł zatrudnienia i zamówień dla norweskiego przemysłu stoczniowego, offshore, firm inżynieryjnych oraz dostawców usług technicznych.
Wysoki poziom inwestycji ma duże znaczenie dla całej gospodarki Norwegii. Oznacza większą aktywność przedsiębiorstw, utrzymanie miejsc pracy oraz wysokie wpływy podatkowe do budżetu państwa.
Dla wielu regionów kraju – szczególnie zachodniej Norwegii, Stavanger i obszarów związanych z przemysłem offshore – nowe projekty oznaczają kolejne lata wysokiego popytu na pracowników i usługi.
Jednocześnie sektor pozostaje źródłem zasilania państwowego funduszu majątkowego Oljefondet, którego wartość przekracza obecnie 20 bilionów koron norweskich.
Firmy energetyczne podniosły również prognozy dotyczące 2027 roku. Obecnie oczekują inwestycji na poziomie około 207 miliardów koron, wobec wcześniejszych szacunków wynoszących 201 miliardów NOK.
Eksperci podkreślają jednak, że po rekordowych latach 2024–2026 tempo wzrostu może stopniowo wyhamowywać. Część dużych projektów realizowanych dzięki specjalnym ulgą podatkowym wprowadzonym po pandemii będzie bowiem dobiegała końca.
Mimo to wszystko wskazuje na to, że norweski przemysł naftowo-gazowy pozostanie jednym z najaktywniejszych inwestycyjnie sektorów energetycznych w Europie jeszcze przez wiele lat.